Milkytracker i współpraca z DAW

Milkytracker jest otwartoźródłowym oprogramowaniem przeznaczonym do tworzenia tak zwanej muzyki trackerowej. Tworzenie takiego rodzaju muzyki sięga lat 80, gdzie przeżywała swój rozkwit jako część popularyzującej się demosceny. Cyfrowe dema nie były jednak jedynym ośrodkiem jej wykorzystywania, z czasem dźwięk w takiej postaci towarzyszył komputerowej rozrywce pod postacią gier, oraz występował jako samodzielne utwory muzyczne. Nowy rodzaj cyfrowej muzyki dzięki zastosowaniu krótkich próbek przetwarzanych w trakcie odtwarzania na odpowiednie dźwięki i efekty cechował się bardzo małym rozmiarem pliku.

milkytracker 3d

W tym artykule pominę całkowicie kwestię tworzenia muzyki w samym Milkytrackerze, a skupię się jedynie nad opisaniem konfiguracji którą przytoczyłem w nagłówku. Może jest to trochę zabieranie się za temat od drugiej strony ale jestem zdania, że w przypadku chęci pracy z tym trackerem na głębszym poziomie niż sam tracker (mam tu na myśli wszelkie dodatkowe efekty oraz mastering utworu według poszczególnych ścieżek), warto znać jego ograniczenia.

Milkytracker oczywiście nie jest jedynym programem tego typu, jego komercyjnym odpowiednikiem jest rozbudowany program Renoise, który posiada wiele istotnych funkcji takich jak wielościeżkowe wyjście dźwięku, zaawansowaną obsługę zdarzeń MIDI, jack transport (protokół synchronizacji różnych aplikacji w czasie), czy wbudowany silnik obsługi efektów LASDPA, DSSI i VST, niestety próżno szukać takich dobrodziejstw w Milkytrackerze.

A więc czemu Milkytracker?

Ano temu, że Milkytracker jest otwartoźródłowy, dostępny bezpłatnie dla każdego. To właśnie w myśl tej idei postanowiłem opisać główny problem, który możemy napotkać w przypadku chęci nieco bardziej zaawansowanej pracy z tym programem. W przypadku Renoise sprawę mamy odgórnie załatwioną, otrzymujemy narzędzia pozwalające na wygodną pracę z DAWem i praktycznie nie potrzeba tu żadnych kombinacji.

Z czym głównie musimy się zmierzyć?

Jeśli chcemy dla poszczególnych ścieżek dodać efekty czy zmodyfikować ich dynamikę to podstawowym mankamentem jest brak wsparcia dla wyjścia wielościeżkowego. Dlaczego to jest tak istotne? Milkytracker nie posiada zintegrowanego systemu efektów i automatyzacji, jest po prostu gołym trackerem. By w pełni komfortowo pracować nad masteringiem utworu, potrzebujemy bezpośredniego dostępu do poszczególnych ścieżek w naszym DAW. Aby to uzyskać mamy 2 sposoby:

  • Bezpośrednio podpiąć wyjścia każdej ścieżki pod wejścia ścieżek w DAW (w naszej sytuacji niemożliwe)
  • Wyeksportować każdą ze ścieżek do osobnego pliku i załadować je do DAW.

Pierwsza z opcji jest niezwykle wygodna, pozwala na swobodną pracę nad dźwiękiem w czasie rzeczywistym, możemy dowolnie zmodyfikować cokolwiek w notacji utworu i natychmiast usłyszeć wynik zmian wraz z efektami, możemy wygodnie pracować nad automatyzacją dzięki synchronizacji JACK Transport, w dowolnym momencie mamy możliwość zarejestrowania kanałów by pracować już na prawie sfinalizowanym utworze bez potrzeby uruchamiania trackera. Pierwsza opcja niestety jest nieosiągalna w naszym zestawieniu, ale w przypadku Renoise już tak. Program ten dość sporo kosztuje, ale jest niewątpliwie wart swojej ceny, polecam ze względu na wsparcie Linuxa i wzięcie na poważnie możliwości serwera dźwięku JACK (demo dostępne na stronie producenta).

Dostępność kanałów w Milkytrackerze oraz Renoise
Dostępność kanałów w Milkytrackerze oraz Renoise

Druga opcja natomiast będzie rozwiązaniem naszego problemu. Jest to niestety bowiem półśrodek – Milkytracker nie wspiera hurtowego eksportu wszystkich ścieżek do plików (w przeciwieństwie do Renoise, a jakże). By wykonać ten proces musimy przebrnąć przez ręczne ustawianie poszczególnych kanałów jako solowych i za każdym razem eksportować utwór do pliku z odpowiednią opcją „Allow muting” (pozwól na wyciszenie).

Eksport ścieżek w Milkytracker
Eksport ścieżek w Milkytracker

Przez ten fakt zmuszeni jesteśmy do innego stylu pracy z projektem, nie możemy pozwolić sobie na częste zmiany w notacji utworu gdy pracujemy już nad automatyzacją i efektami – z każdą zmianą jesteśmy zmuszeni eksportować wybrane ścieżki. Co więc uzyskujemy? Mało komfortową pracę nad projektem. Najlepiej, żeby pomysł w trackerze był już w pełni sfinalizowany by go wyeksportować do pracy w DAW.

Należy pamiętać, że w przypadku zamiarów wykorzystania dodatkowego oprogramowania generującego dźwięk jako dodatkowy instrument bądź podkład perkusyjny, trzeba uprzednio ustalić tempo. W przypadku użytkowania wielu programów ze zmiennym tempem, ich synchronizacja może okazać się kłopotliwa, czasem nawet niemożliwa.

W ten sposób wyeksportowane pliki możemy załadować do naszego DAW którym będzie Ardour, i poddać procesowi ostatecznego dostrajania brzmienia. By tego dokonać wybieramy z menu Session wybieramy pozycję „Import”, następnie wybieramy interesujące nas pliki i naciskamy „OK” uprzednio upewniając się, że opcja „Add files as…” (dodaj pliki jako) jest ustawiona na „as new tracks” (jako nowe ścieżki).

Ardour 3 z wieloma ścieżkami oraz automatyzacją efektów
Ardour 3 z wieloma ścieżkami oraz automatyzacją efektów

Jak widać praca Milkytrackera z DAW, choć okrężna jest jednak możliwa. Opisy obsługi Milkytrackera i Ardoura to tematy na kolejne artykuły :]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>